Connect with us

Wyszukaj na portalu

4°C Świdnica

Aktualności

Dorota Zawadzka: Nieustannie uwielbiam się uczyć

foto: użyczone

Przed laty miliony Polaków w każde niedzielne popołudnie zasiadało wygodnie przed telewizorami, aby oglądać jej program. Jej wskazówki i metody wychowawcze na stałe wpisały się do leksykonu rodziców. –  Dziecka nie można traktować przedmiotowo i nie da się go „zreperować”. Jednak warto pracować nad własnymi, rodzicielskimi kompetencjami – mówi Dorota Zawadzka, popularna Superniania, autorka kilku książek, prywatnie szczęśliwa babcia i bizneswoman. Renomowana psycholog niedawno w internecie spotkała się z czytelnikami świdnickiej biblioteki.

*Jak zaczęła się Pani przygoda z psychologią dziecięca i psychiką?
Wszystko zaczęło się nie od psychologii, a od pedagogiki. Moja mama, nauczycielka powiedziała mi, a miałam wtedy mniej więcej 6 lat, że nauczyciel to najlepszy zawód świata. Wtedy też postanowiłam. że zostanę nauczycielką. Kilka lat później, starsza siostra zaczęła studiować psychologię. Dużo mi opowiadała o rozwoju człowieka, jego potrzebach. Tak więc chęć poznawania innych,  po prostu wyssałam  z „mlekiem matki” i wyniosłam z domu.

*Co według Pani jest najważniejsze w codziennych relacjach rodzinnych?
Najważniejszy jest czas. To wartość nieodnawialna. Jeśli przegapimy coś w rozwoju czy sytuacji dziecka „to se ne vrati” czyli już nie wraca. Ważne jest budowanie więzi, czyli relacji. Dbanie o siebie. Oczywiście ważne też jest zaufanie. Namawiam rodziców także, by odpowiedzieli sobie na pytanie, czy lubią swoje dzieci? Bo oczywiście wierzę, że je kochają, ale czy lubią?

Advertisement. Scroll to continue reading.

*Najprzyjemniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
– Cztery dorosłe kobiety z mojego domu (mama, babcia i dwie samotne ciocie) pochylające się nade mną, gdy zadawałam jakieś „ważne” pytanie i odpowiadające mi na nie w skupieniu i poważnie. To wtedy dowiedziałam się, że jestem ważna. A z takich bardziej dziecięcych – kolejne wyjście ze szpitala (jako dziecko dużo chorowałam) i piękna żółta sukienka do założenia z tej okazji.

*W którym momencie w Pani życiu pojawiła się telewizja? W jaki sposób Dorota Zawadzka została gwiazdą stacji TVN?
– W moim prywatnym życiu pojawiła się bardzo wcześnie, byłam bowiem „telewizyjnym dzieckiem”. Gdy zostałam psychologiem, moje zainteresowania skoncentrowały się na wpływie mediów na rozwój poznawczy i społeczny dzieci. Gdy na Wydział Psychologii UW, na którym wtedy pracowałam, dzwoniono w poszukiwaniu „specjalisty od mediów”, trafiało na mnie. Tak się zaczęło. Występowałam jako ekspert w wielu programach. Potem współtworzyłam scenariusze kolejnych, aż w końcu ktoś zauważył, że umiem mówić, że kamera mnie „lubi” i zaproszono mnie na casting do dużego projektu. I tak zaczęła się przygoda z „Supernianią”.

Jakie błędy wychowawcze, według Pani, rodzice popełniają najczęściej?
– Och, jest ich sporo, ale ostatnio skupiam się na tych popełnianych z miłości. Wyręczanie dzieci we wszystkim od myślenia, podejmowania decyzji, aż po działanie. „Carling parents” – czyli tacy, którzy zorganizują życie dziecka, by nie spotkało go nic trudnego. Oni będą biegli przed dzieckiem z miotełką, jak w carlingu, i te wszystkie trudności zmiotą z drogi. A potem, gdy sami znikają z pola widzenia dziecka w przedszkolu czy szkole, ono jest bezradne. Widzę także braki w pracy z wartościami. Trochę to zdumiewające, ale bardziej zasmucające.

*Czego uczyli się rodzice od Superniani, wiemy, ale czy Superniania też uczyła się  czegoś od rodziców?
– To bardzo trudne pytanie. Naprawdę jedno z trudniejszych, bo szczerze mówiąc najchętniej odpowiedziałabym, że nie uczyłam się niczego. Może jedynie tego, że mój obraz rodziny i rodziców przestał być tak optymistyczny jak przed programem. Naoglądałam się rodzin od środka i dowiedziałam się, że poziom problemów jest większy niż widać to na pierwszy, a nawet i drugi rzut oka. Znalazłam ogromne obszary niekompetencji, dużo przemocy. Moc zaniedbań.

*Jaki wpływ na dzieci ma pandemia i obecna sytuacja związana z koronawirusem?
– Dziś już wiemy, że ma i niestety będzie miała długotrwały, negatywny wpływ. Niektóre doniesienia mówią wręcz o straconym pokoleniu. Zarówno edukacyjnie – najnowsze badania dowodzą braków w edukacji z ostatniego roku na poziomie 70%, ale także społecznym i oczywiście emocjonalnym. Izolacja na nikogo nie działa dobrze, a w okresie rozwoju relacji społecznych, samoceny i nauki wchodzenia w życie – ograniczenie możliwości trenowania tych kompetencji może być katastrofalne w skutkach.

*Superniania po godzinach. Co jest największą pasją Doroty Zawadzkiej?
Uwielbiam czytać, rodzinnie gramy w planszówki, oglądam dużo filmów. Aktualnie studiuję podyplomowo filmoznawstwo. W ogóle uwielbiam się uczyć wszystkiego, nieustannie. Kończę różne podyplomówki. Uczestniczę ciągle w szkoleniach, by wiedzieć więcej. Lubię wiedzieć. Poza tym od czasu, jak zostałam babcią, uwielbiam być babcią i staram się spędzać z wnukami każdy wolny czas.

„Pani Doroto, dziecko mi się popsuło” – czy rodzice często zwracają się o pomoc z takim apelem? I czy w najnowszej książce znajdziemy odpowiedzi na współczesne wyzwania wychowawcze?
Bardzo często właśnie w ten sposób pytają. Przypominam im wtedy, że dziecka nie można traktować przedmiotowo i nie da się go „zreperować’. Jednak warto pracować nad własnymi, rodzicielskimi kompetencjami. Mam nadzieję, że moja ostatnia książka dla rodziców będzie wsparciem. To nie jest poradnik „co robić, jak nie wiem, co zrobić’ – to raczej wiedza o dziecku jako człowieku, zawarłam tam wiele informacji, jak być mądrym rodzicem.

Jakie ma Pani plany na najbliższą przyszłość?
Ostatnio założyłam wydawnictwo Różowy Jeż i napisałam oraz wydałam książeczkę dla dzieci „Tata Amelki”. Wymyśliłam planszową grę edukacyjną dla maluszków „W kółko”, założyłam internetową Akademię Doroty Zawadzkiej – dla rodziców. Mam nadzieję rozwijać te działalności. Planuję nadal być pomocna.

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Facebook

Przeczytaj również

Aktualności

Pies uciekł z budy, dlatego… przywiązała go łańcuchem do haka holowniczego i ciągnęła po jezdni w kierunku „domu”. Ten niewyobrażalny akt okrucieństwa miał miejsce...

Aktualności

Wszyscy trzymaliśmy kciuki do samego końca… Niestety po długiej i ciężkiej chorobie zmarła dziś Asia Malinowska. Miała zaledwie 31 lat. Jeszcze w październiku w...

Aktualności

Od tej filigranowej dziewczyny zależy komfort cieplny w kilku tysiącach świdnickich mieszkań. Ania Kulej w sierpniu została mistrzem w Dziale Źródeł Ciepła w świdnickim...

Aktualności

Kilka nieoznakowanych radiowozów i zablokowana ulica. We wtorek w godzinach wieczornych przy ul. Bystrzyckiej doszło do wspólnej akcji Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Straży...

Wszelkie prawa zastrzeżone. © Miejska Biblioteka Publiczna w Świdnicy, 2020

Rozmiar czcionki

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close