Connect with us

Wyszukaj na portalu

0°C Świdnica

Aktualności

Dorota Zawadzka: marzyłam, aby pracować w bibliotece. Książka to jest magia

Na dzieciach zna się jak mało kto. Jest nie tylko psychologiem i pedagogiem, ale też mamą i babcią. W poniedziałek, 21 grudnia Miejska Biblioteka Publiczna im. C. K. Norwida w Świdnicy zaprosiła na spotkanie online z niezwykłym gościem – Dorotą Zawadzką. O synach, wnukach i książkach z pisarką rozmawiał Robert Staniszewski, pracownik biblioteki.

Dorota Zawadzka jest znana w Polsce z udziału w programie „Superniania”, w którym „poskramiała” niegrzeczne dzieci. Na co dzień jest psychologiem rozwojowym, pedagogiem, nauczycielem akademickim, pisarką, blogerką, ambasadorką akcji „Cała Polska Czyta Dzieciom”, „Kocham nie biję”, członkinią Komitetu Praw Dziecka. W 2014 roku otrzymała wyjątkowe wyróżnienie – Kawalera Orderu Uśmiechu. Jest też, o czym nie wszyscy wiedzą, ogromną fanką klocków lego. Jak pogodzić tyle ról?

– Podstawa to dobra organizacja. Wszystko to, co mam do zrobienia, zapisuję na liście. Ja po protu lubię to, co robię. Robię rzeczy, które są dla mnie ważne. Mało śpię, może 4,5 godziny, a przez około 19 godzin pracuję – mówiła Dorota Zawadzka. Choć większość z nas zapamiętało Dorotę Zawadzką jako supernianię, autorka książek już dużo wcześniej przed powstaniem programu pracowała jako ekspert, tworząc bezpieczne media dla dzieci. – Jak dotąd jestem jedyną supernianią i jestem z niej bardzo dumna – doda ła.

Advertisement. Scroll to continue reading.

Dorota Zawadzka jest wielką miłośniczką książek, głównie biografii, szczególnie Artura Rubinsteina. Jej najnowsza książka „Pani Doroto! Dziecko mi się popsuło!” nie jest typowym poradnikiem. Autorka przelała na papier 35 lat swojego doświadczenia pracy z dziećmi i rodzinami. W książce znajdziemy praktyczne rady, przykłady i psychologiczne wyjaśnienia wyzwań wychowawczych, które stawiają dzieci w wieku od 2 do 6 lat. Dorota Zawadzka prezentuje różne modele wychowawcze, podkreślając, że nie jest to zbiór gotowych recept na „niegrzeczne” zachowania dzieci. – Ta książka to filozofia myślenia o dziecku poprzez holistyczne podejście do problemu, dla rodziców, którzy nie są specjalistami – psychologami czy pedagogami. Dzieci są bardzo pomysłowe i testują swoje tezy w sposób, który jest im dostępny. Testują doświadczenia, a rodzice często doprowadzają do niszczenia ich kreatywności, co powoduje, że nie mają szansy na zweryfikowanie swojej tezy. Złoszczenie się na dzieci wtedy, kiedy one chcą zrobić coś dobrego, to gotowy przepis na porażkę wychowawczą – podkreślała Dorota Zawadzka.

Poza niestandardowymi poradnikami dla dorosłych o wychowywaniu dzieci Dorota Zawadzka napisała książkę dla dzieci i sama ją wydała. Według superniani, na rynku wydawniczym brakuje książek dla dzieci, które byłyby typowo przygodowe, a nie pełne wychowawczych i głębokich myśli. Zmiany również wymaga kanon lektur szkolnych – Wszystkie przygody opisane w książce „Tata Amelki” wydarzyły się naprawdę, a bohaterowie noszą prawdziwe imiona. Tata Amelki to mój syn. Bardzo mi zależało, aby książka była przyjazna – opowiadała autorka. Powstała ona w czasie pandemii, kiedy autorka porządkowała mieszkanie i znalazła w teczce zapisane historie z dzieciństwa swoich synów. Dorota Zawadzka wraz z mężem postanowili wydać książkę dla dzieci z ich osobistymi, prawdziwymi historiami. I wysłali ją do kilku zaprzyjaźnionych wydawnictw. Nie brakowało chętnych do publikacji opowiadań, ale najbliższy termin realizacji wynosił 3 lata. – To zdecydowanie za długi termin, postanowiliśmy wydać książkę sami. Zaczęłam szukać ludzi na najróżniejszych forach internetowych, którzy stworzyliby ilustracje, którzy rysują i potrafiliby zobrazować tak, jak ja bym chciała. Tak dotarłam do Kamy Towcik i założyłam własne wydawnictwo „Różowy jeż”- mówiła Dorota Zawadzka. W planach jest również wydanie drugiej książki dla dzieci, tym razem o przygodach Stasia, wnuka autorki.

Czym jest dla niej odznaczenie Kawalera Orderu Uśmiechu? – Jak otrzymałam to wyjątkowe odznaczenie, to się popłakałam ze szczęścia. Mąż myślał, że coś złego się stało. Zdecydowanie jest to najważniejsze odznaczenie, jakie można dostać – mówi.

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Facebook

Przeczytaj również

Aktualności

Wszyscy trzymaliśmy kciuki do samego końca… Niestety po długiej i ciężkiej chorobie zmarła dziś Asia Malinowska. Miała zaledwie 31 lat. Jeszcze w październiku w...

Aktualności

Od tej filigranowej dziewczyny zależy komfort cieplny w kilku tysiącach świdnickich mieszkań. Ania Kulej w sierpniu została mistrzem w Dziale Źródeł Ciepła w świdnickim...

Aktualności

Kilka nieoznakowanych radiowozów i zablokowana ulica. We wtorek w godzinach wieczornych przy ul. Bystrzyckiej doszło do wspólnej akcji Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Straży...

Aktualności

Spontanicznie zrodziła się w nich chęć pomocy, którą szybko zarazili całe sołectwo i Koło Gospodyń Wiejskich. Mieszkańcy Burkatowa uruchomili świąteczną zbiórkę dla podopiecznych Zespołu...

Wszelkie prawa zastrzeżone. © Miejska Biblioteka Publiczna w Świdnicy, 2020

Rozmiar czcionki

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close