Connect with us

Wyszukaj na portalu

7°C Świdnica
mojaswidnica.pl

Aktualności

Pierwsza pasieka miejska działa na pełnych obrotach! [foto]

foto: Daniel Gębala

Efektywnie zbierają nektary i pyłki w okolicy o promieniu około 2 km. W ciągu roku są w stanie wyprodukować nawet do 50 kg miodu. Dzięki ich niesamowitej pracy możemy cieszyć się z większych plonów. Niestety, w całym kraju i na świecie zaczyna ich brakować. Pszczoły, bo o nich mowa, doczekały się pomocy w Świdnicy! Dzięki współpracy Urzędu Miejskiego, Pasieki Miodnia oraz ROD „Pod Grzybem” powstała pierwsza w pełni ekologiczna pasieka miejska.

Nasz ogród jest bardzo duży i składa się aż z 600 działek. Bardzo dużo pszczół ginie ze względu na nieodpowiednią chemię. Dlatego doszliśmy do wniosku, że powinniśmy mieć u nas małą pasiekę i przy współpracy z Urzędem Miejskim oraz Pasieką Miodnia możemy się pochwalić 10 ulami. Nasze ogródki są bogate w drzewa owocowe. Przecież na wiosnę dla pszczół to będzie istny raj – opowiada prezes Stowarzyszenia Ogrodowego Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Pod Grzybem” Wanda Sulikowska i dodaje: Na dachu naszej działkowej świetlicy założono mini pasiekę, która przyczyni się do zwiększenia plonów na naszych działkach. Jest ekologiczna i przyjazna dla środowiska. W związku z powyższym zwracamy się do działkowców o dokonywanie oprysków w odpowiednich godzinach, aby nie zakłócać pracy tak pożytecznych owadów. Jednocześnie przypominamy o obowiązku stosowania jedynie środków ochrony dozwolonych i przyjaznych dla środowiska i ekologii. Nieprzestrzeganie zaleceń grozi wysoką grzywną pieniężną.

– Ekologia to nie tylko nauka, ale konkretne projekty i praktyka. Pierwsza miejska pasieka z inicjatywy działkowców to piękny, budujący przykład. W całym kraju i na świecie zaczyna brakować pszczół, dlatego musimy wspierać te owady. Bez nich nie będzie owoców, warzyw i nie będzie nas! – mówi wiceprezydent Świdnicy, Szymon Chojnowski.

Advertisement. Scroll to continue reading.

O życiu niezwykle potrzebnych owadów, początkach pasji do pszczelarstwa i realizacji projektu pierwszej miejskiej pasieki opowiada Tomasz Rózio z Pasieski Miodnia.

*Skąd pomysł na takie niecodziennie i oryginalne hobby. Jak zrodziła się Wasza pasja do pszczelarstwa?
– Właściwie zaczęło się jeszcze za czasów, gdy byliśmy nastolatkami. Dziadek Dawida Siwiaka ponad 20 lat prowadził pasiekę i często przychodziliśmy do niego, aby pomagać. Wstawaliśmy o świcie, by przewieźć ule z pasieki na pożytki, pomagaliśmy w wirowaniu miodu czy rozlewaniu go do słoików. Gdy dziadek zaczął zauważać nasze zaangażowanie, zaproponował nam po jednym ulu do samodzielnej opieki nad pszczółkami. Po krótkim namyśle stwierdziliśmy, że lubimy wyzwania i spróbujemy. I tak kilka lat pracowaliśmy pod jego okiem, systematycznie zwiększając liczbę rodzin pszczelich. Gdy w Świdnicy pojawiła się możliwość zdobycia wykształcenia kierunkowego (rolnik spec. pszczelarstwo), byliśmy jednymi z pierwszych uczniów na liście. Po skończeniu szkoły i zdaniu egzaminu otworzyliśmy działalność w ramach detalicznego handlu rolniczego.

*Co jest najtrudniejsze w obowiązkach pszczelarza, kto może nim zostać?
– Najtrudniejsze w obowiązkach pszczelarza z naszej perspektywy jest „przewidywanie” zachowania naszego otoczenia. Każdy pszczelarz w pewnym sensie musi planować swoje ruchy z wyprzedzeniem. Niektóre etapy rozwoju rodziny pszczelej wymagają od nas wielu wcześniejszych przygotowań. Gdy na przykład, „przewidujemy” późny start wiosny, musimy zawczasu pomóc rodzinom w osiągnięciu dużej siły, by były gotowe na pierwsze ciepłe dni i pojawiające się wraz z nimi pożytki – przez dokarmianie czy ocieplenie gniazd (utrzymanie temperatury w ulu kosztuje pszczoły sporo energii, a co za tym idzie pożywienia). Im pszczoły silniejsze wkraczają w sezon, tym łatwiejszą i przyjemniejszą mają pracę. Dzięki temu jest ich więcej i każda zależnie od wieku może zajmować się określoną czynnością w hierarchii. A kto może zostać pszczelarzem? Właściwie każdy. Najważniejsze cechy dobrego pszczelarza to cierpliwość, systematyczność i pasja. Ważne, by na początku poczytać literaturę fachową lub znaleźć kogoś, kto wskaże nam drogę, bo choć wydaje się to proste zajęcie, w istocie takie nie jest. Wiele kwestii trzeba rozwiązywać obserwacją i wyciąganiem logicznych wniosków.

*Skąd pomysł na stworzenie pierwszej miejskiej pasieki? Co trzeba było załatwić, żeby pasieka mogła powstać na terenie ROD „Pod Grzybem”?
– Stwierdziliśmy, że wzorem innych dużych miast jak np. Wałbrzych, moglibyśmy w Świdnicy uruchomić pierwszą miejską pasiekę. Skontaktowaliśmy się z Wandą Sulikowską, prezes ROD „Pod Grzybem”. Jej marzeniem było postawienie kilku uli dla owadów zapylających na terenie ogrodów działkowych. Dzięki temu te niezmiernie pracowite i przydatne stworzenia pomogłyby działkowiczom w podniesieniu jakości ich pieczołowicie sadzonych kwiatów czy upraw warzyw i owoców. Połączyliśmy ze sobą dwie idee – miejska pasieka i pomoc działkowiczom. Okazało się, że w całe przedsięwzięcie zamieszani są również wiceprezydent Szymon Chojnowski oraz Magdalena Okniańska, kierownik Referatu Organizacji Pozarządowych. która swoim zaangażowaniem i entuzjazmem bardzo pomogła nam w domknięciu całego projektu, za co w tym właśnie miejscu bardzo serdecznie wszystkim wymienionym osobom chcielibyśmy podziękować! Bez Was na pewno by się nie udało!

*Jakie warunki są optymalne dla pszczół? W jakich miejscach najlepiej stawiać ule?
Właściwie jednym z najważniejszych kryteriów jest ilość pożytków w okolicy. Pszczoły efektywnie zbierają nektar czy też pyłek w okolicy o promieniu ok. 2 km, gdy pożytków tych nie ma, mogą latać nawet do 5km! Nasza rola polega głównie na znalezieniu miejsca, gdzie pożytku będzie jak najwięcej i będzie tak zróżnicowany, by okresy kwitnienia poszczególnych roślin nakładały się na siebie. Stąd też wybór ogródków działkowych, na których, jak wszyscy wiemy, gatunków roślin jest tyle, na ile pozwala wyobraźnia ich właścicieli. Dodatkowo w okolicy ROD „Pod Grzybem” znajdują się pola uprawne, na których rolnicy co rusz sieją coś nowego, co w kumulacji daje nam istny raj dla tych stworzeń!

Jak wygląda życie w ulu?
Każdy ul posiada swoją matkę (potocznie królową) od której wszystko się zaczyna. To matka daje życie zarówno pszczołom robotnicom jak i trutniom. Gdy się wylęgnie, wylatuje na „lot godowy” gdzie kopulując z ok. 30 trutniami zbiera nasienie na ok. 5 lat swojego życia. Gdy już się unasienni składa w komórkach plastra pszczelego jajeczka z których rodzą się robotnice lub trutnie (te uwaga są z jajeczek nie zapłodnionych!). Taka świeżo narodzona pszczoła w pierwszej kolejności zajmuje się czyszczeniem oraz polerowaniem komórek plastra pszczelego w którym narodzi się kolejne pokolenie (jej cykl życia to ok.38 dni). Gdy ma ok. 5 dni jej zadaniem jest karmienie larw pierzgą z miodem oraz mleczkiem pszczelim. Po około tygodniu zajmuje się odbieraniem miodu od pszczół pracujących na kwiatach i magazynowaniem go w komórkach. Po mniej więcej 9-tym dniu życia , zaczyna wypacać wosk, z którego inne pszczoły budują plastry do magazynowania. Od ok. 15 dnia życia zaczyna sama budować plastry z wosku. Między 19 a 22 dniem życia zajmuje się jedną z najważniejszych ról podczas sezonu – broni gniazda, przed pszczołami z innej rodziny (by nie rabowały ich zapasów) czy innymi zagrożeniami, jak chociażby szerszeniami. Od 22 dnia życia aż do śmierci pracuje jako pszczoła zbieraczka, przynosząc zbiory do ula. Jako ciekawostkę możemy Wam powiedzieć, że choć małe „nieme” istoty pszczoły potrafią się ze sobą komunikować. Robią to za pomocą „pszczelego tańca”. Robotnica która znajdzie w okolicy pożytek, po powrocie najczęściej na wylotku ula wykonuje ruchy w kształcie cyfry 8. W zależności od kierunku w jakim to robi, prędkości i ruchów odwłoka jest w stanie innym pszczołom przekazać kierunek w którym mają lecieć (względem słońca) a nawet przybliżoną odległość! Tego się nie spodziewaliście, musicie przyznać.

*Ile miodu będą w stanie wyprodukować pszczoły w sezonie?
Tego tak naprawdę nie da się oszacować. Wszystko zależy od tego, jak szybko przyroda wystartuje po zimie i jak będzie się kształtowała pogoda. Średnio przyjmuje się, że jeden ul w roku daje pszczelarzowi ok 25kg miodu, bardzo dobry wynik to ok 50kg rocznie. Oczywiście mówimy o rodzinie stricte nastawionej na produkcję, w przypadku naszej miejskiej pasieki chodzi o efektywność i ilość pszczół w jednym ulu (w sezonie może być ich nawet 40 tysięcy), dlatego nasza strategia polegać będzie na utrzymywaniu dużej siły nawet kosztem zbiorów.

*Jak rozpoznać, z czego jest dany miód?
Głównym kryterium rozróżniającym gatunek miodu jest jego kolor i szybkość krystalizacji (tak, prawdziwy miód musi prędzej czy później skrystalizować!). Miód rzepakowy jest na przykład bardzo jasny i przy krystalizacji zamienia się w białą twardą masę, za to miód spadziowy jest bardzo ciemny (ma kolor whisky) i przy krystalizacji lekko jaśnieje. Bardziej wytrawni konsumenci miodu poznają jego gatunek po zapachu oraz oczywiście smaku.  Aby więcej dowiedzieć się, jak rozróżnić miód, na co dany gatunek „jest dobry” i jak właściwie obchodzić się z tym szlachetnym produktem, zapraszamy do odwiedzin naszej strony internetowej www.pasiekamiodnia.pl lub do skanowania kodów QR z naszych etykiet, które prowadzą bezpośrednio na odpowiednią zakładkę z opisem danego miodu, który Państwo zakupicie.

*Gdzie trafi miód z pasieki?
– Miód z miejskiej pasieki chcemy wykorzystywać głównie do promocji naszego regionu na różnego rodzaju imprezach promujących zdrową żywność i ekologiczny tryb życia czy do promowania samej Świdnicy jako miasta przyjaznego pszczołom i stwarzającego możliwości ludziom takim jak my, żyjącym pasją!

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Facebook

Przeczytaj również

Kultura

W ramach stypendium można otrzymać od 300 do 450 złotych miesięcznie. Termin składania wniosków mija 30 listopada. Stypendium może otrzymać osoba, która wykaże się...

Aktualności

W środę na placu Drzymały przybyło kolejne drzewo – jesion, który został posadzony dla upamiętnienia mieszkańców Świdnicy, przybyłych do naszego miasta po zakończeniu II...

Aktualności

Endometrioza jest podstępna, dlatego świdnicka fundacja Endomama promuje profilaktykę i buduje świadomość na jej temat. To choroba, której nie widać. Statystycznie choruje na nią...

Aktualności

Członkowie Świdnickiej Rady ds. Równego Traktowania we wtorek zachęcali klientów Galerii Świdnickiej do podpisania petycji w sprawie dopuszczenia do strefy objętej stanem wyjątkowym na...

Wszelkie prawa zastrzeżone. © Miejska Biblioteka Publiczna w Świdnicy, 2020

Rozmiar czcionki

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close