Izabela Siekierzyńskapolityka społecznaświdnica

Izabela Siekierzyńska: jest projekt utworzenia domu wsparcia dla seniorów na Kraszowicach

– Rodziny zostały wsparte świadczeniami socjalnymi. Teraz czas zadbać o osoby niepełnosprawne ich opiekunów oraz seniorów – mówi Izabela Siekierzyńska, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Spraw Socjalnych Urzędu Miejskiego w Świdnicy.

* Kieruje Pani Wydziałem Polityki Społecznej. Może nam Pani krótko wyjaśnić, czym dokładnie zajmuje się ten wydział?

– Wydział Polityki Społecznej i Spraw Socjalnych swoim zakresem obejmuje cały szereg działań związanych ze sprawami socjalnymi i społecznymi, ze szczególnym nastawieniem na działania  profilaktyczne, takie jak:  przeciwdziałanie uzależnieniom i przemocą, promocją zdrowego i aktywnego trybu życia. Gdybym miała wydzielić główne i najważniejsze nurty naszego działania, to byłaby to profilaktyka uzależnień dzieci i młodzieży oraz programy zdrowotne. Dużą rolę poświęcamy promocji aktywnego spędzania czasu przez sport. Finansujemy programy wspierające pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom. Opłacamy wszelkie działania promujące rodzinę. Dla dzieci z rodzin problemowych finansujemy pobyt w placówkach wsparcia dziennego wraz z wyżywieniem. Spore nakłady idą na działalność edukacyjną dzieci, głównie cyberprzemoc i dopalacze. Odbywają się warsztaty ze specjalistami, obecnie na terenie kilku szkół realizowany jest program profilaktyczny „Spójrz inaczej”. Cały czas zachęcamy też dyrektorów i nauczycieli do kontaktu, składania propozycji działań, pomysłów. Realizujemy programy zdrowotne: walki z próchnicą u dzieci, szczepień dla seniorów, szczepień HPV dla dziewczynek.

* Jest Pani dyrektorem od września. Na jakich zadaniach będzie się Pani skupiać w swojej pracy?

– Bardzo ważna jest poprawa jakości życia seniorów. Moim marzeniem jest, by w każdej części, dzielnicy miasta były placówki skupiające, aktywizujące seniorów. Miejsca, gdzie seniorzy mogliby się spotkać, porozmawiać. Są to osoby kreatywne, zaangażowane, pełne pomysłów i nie powinny być zamykane w swoich mieszkaniach. Przeciwnie, powinni być aktywizowani i zachęcani do różnych działań. Staramy się obecnie o utworzenie placówki wsparcia dla seniorów w ramach programu Senior+ na Kraszowicach. Złożyliśmy projekt o dofinansowanie do ministerstwa i czekamy na odpowiedź. Kwota, o jaką mogliśmy się ubiegać i na jaką złożyliśmy wniosek,  wynosi  150 tys. zł. Drugą grupą, którą należy otoczyć szczególną pomocą, są osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie. Priorytetem w tej chwili jest stworzenie systemu wsparcia dla opiekunów tych osób. Jest prowadzony program opieki wytchnieniowej, ale nie w takim zakresie, jakbyśmy chcieli. Część opiekunów boi się powierzyć osoby niepełnosprawne obcym osobom. Nieznajomość jest barierą, dlatego cały czas myślimy nad opieką stacjonarną, prowadzoną na zasadzie świetlicy, ale z profesjonalną opieką. Chcemy stworzyć w tym roku miejsce, gdzie będą stali opiekunowie, znani rodzinom. Chciałabym także, aby ważne wydarzenia związane ze zdrowiem, opieką, były akcentowane w mieście. Chodzi o to, by społeczeństwo zaczęło dostrzegać problemy, o których się mówi. Takimi kampaniami były na przykład biała wstążka, czy rozbierz z nami choinkę, podczas której zwracaliśmy uwagę dzieciom na to, jak na bezpieczeństwo na drogach wpływają odblaskowe dodatki do ubrań.

* Polityka społeczna to zadania związane z opieką nad człowiekiem od narodzenia do późnej starości. W Świdnicy w ostatnich latach sporo się zmieniło, powstał drugi żłobek, ale wciąż brakuje Domu Spokojnej Starości. Są na to szanse?

– To problem, który dotyka nie tylko Świdnicy, zwłaszcza że ponoszone nakłady finansowe na pobyt osoby w takiej placówce cały czas się zwiększają. Miesięczny koszt utrzymania jednej osoby to ok. 2,5 – 3 tys. złotych. W 2019 roku samorząd Świdnicy zapłacił za utrzymanie ok. 70 osób 2 miliony 400 tys. zł. Cały czas zamiar budowy Domu Spokojnej Starości istnieje, jest potrzeba, niestety, jest to przedsięwzięcie kosztowne i uzależnione w dużej mierze od dofinansowania. Brakuje także w Świdnicy schroniska miejskiego dla osób bezdomnych. W tej chwili do schroniska im. Brata Alberta kierowane są osoby z różnych miast, co powoduje, że po opuszczeniu placówki często zostają w naszym mieście i stają się „naszym” problemem. 

* Przed jakimi wyzwaniami stoją dzisiaj osoby działające w sektorze polityki społecznej?

– Jaka będzie polityka? Dostosowana do lokalnych potrzeb. Będziemy wsłuchiwać się w te potrzeby. Dziś z całą pewnością będziemy koncentrować się na działaniach dla osób starszych, osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, tak aby rozwijać i wzbogacać istniejącą już infrastrukturę i stale podnosić poziom życia. Oczywiście w dalszym ciągu sporo uwagi będziemy poświęcać na działania z zakresu przeciwdziałania przemocy.

Zobacz również