Connect with us

Wyszukaj na portalu

11°C Świdnica
mojaswidnica.pl

Polecamy

Spokojna niedziela skończyła się tragicznie! Pomóż Andrzejowi wrócić do rodziny!

Na co dzień zwykle myślimy, że przed nami jeszcze długie życie i na wszystko mamy czas, szyjemy plany, marzenia, często też odkładając rzeczy na później, bo przecież zdążymy… A jednak w jednej chwili tragiczny wypadek może zmienić wszystko.

Andrzej ma dopiero 46 lat jest mieszkańcem Świdnicy. Jak większość ludzi w sile wieku miał już sprecyzowane plany, priorytety, dążył do osiągania kolejnych celów, był bardzo zmotywowaną osobą, ciągle się rozwijał. Prowadził firmę budowlaną, z pasji, z zamiłowaniem do tworzenia. Był pomocny i życzliwy.

Wziął na siebie również samodzielne remontowanie naszego przyszłego wspólnego mieszkania, kupiliśmy na kredyt lokal w starej kamienicy, w opłakanym stanie. Mąż łączył pracę, życie rodzinne oraz remont po godzinach, żeby stworzyć nam ciepły, bezpieczny kąt. Mamy 8-letniego syna Mikołaja, który jest dzieckiem wyjątkowym, w spektrum autyzmu. Miki jest bardzo zżyty z tatą, okropnie znosi rozłąkę oraz to, co się wydarzyło z ukochanym ojcem. Nagły wypadek, nieobecność rodzica jest dla niego niezrozumiała i nadmiernie dotkliwa – opowiada żona Andrzeja Ślebody.

Advertisement. Scroll to continue reading.

Niestety Andrzej na ten moment musi pozostać w ośrodku rehabilitacyjnym.

24 lipca tego roku byliśmy u znajomych. Ciepły, letni dzień, spokojna rodzinną niedzielą. I nieszczęsny basen ogrodowy. Andrzej poślizgnął się wchodząc po drabince i niefortunnie upadł do basenu, który niestety był ustawiony na betonowym podłożu. Stało się. Nie oddychał. Szybko wyciągnęliśmy go z wody. Nie wiem, ile to trwało, czas się zatrzymał. Reanimowaliśmy Andrzeja do czasu, aż pojawiła się karetka – opisuje dramatyczne chwile kobieta.

Ratownicy przystąpili do dalszej reanimacji, udało się odzyskać funkcje życiowe. To tylko dzięki szybkiej interwencji Andrzej wtedy przeżył. Niestety jego stan był bardzo ciężki- złamany kręgosłup w odcinku C5-C7, uszkodzony rdzeń.

Długo nie wiedzieliśmy, czy w ogóle do nas wróci. Przez miesiąc mąż utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. W tym czasie lekarze przygotowywali nas na najgorsze – mówi kobieta. – Co chwilę coś się działo – infekcje, zapalenia płuc, brak prawidłowych funkcji oddychania, problemy z wybudzaniem, respirator podtrzymujący Andrzeja przy życiu, później zabieg tracheotomii. Ale on walczył. Udało się.

Advertisement. Scroll to continue reading.

Dziś mężczyzna jest w stanie rozmawiać i praktycznie samodzielnie oddychać. Niestety uszkodzenie rdzenia spowodowało paraliż. Po obudzeniu nie mógł ruszyć nawet najmniejszym palcem. Na ten moment udało się już na tyle zrehabilitować ręce, żeby mógł samodzielnie jeść, utrzymać szklankę, czy też skorzystać z telefonu, ale wciąż jest przykuty do łóżka.

Nadzieję daje nam to, że mąż ma czucie w nogach, czuje ciepło, zimno, dotyk. Wiemy już, że rehabilitacja będzie długa i bardzo kosztowna, ale wierzę, że mamy o co walczyć. Andrzej ma ogrom woli, motywacji, bardzo się stara, ciągle wierzy, że jeszcze uda mu się pobawić z synem tak, jak przed wypadkiem, a ja wierze, ze znów zobaczę go, jak wraca z uśmiechem na twarzy z pracy, którą tak kochał, a Mikołaj biegnie się do męża przytulić. Proszę, pomóżcie nam to osiągnąć – apeluje żona świdniczanina.

Wsparcia Andrzejowi można udzielić poprzez wpłaty na konto fundacji siepomaga: KLIKNIJ

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Advertisement

Facebook

Przeczytaj również

Polecamy

Ponad 230 tysięcy złotych brakuje do zakończenia zbiórki na leczenie 3,5-letniej Lilianny Fulbiszewskiej ze Świdnicy, której terapia prowadzona jest we Włoszech. Rodzice apelują o...

Polecamy

Bartuś to mieszkaniec Żarowa. Urodził się jako wcześniak w lipcu 2023 roku. Stwierdzono u niego Zespół Downa, cechy dysmorficzne twarzy, dłoni, stóp i skóry....

Polecamy

Niepokój rodziców Alana Roczka ze Świdnicy wzbudziły kłopoty z oddychaniem. Od tego momentu chłopiec zaczął być diagnozowany a postawione przez lekarzy rozpoznanie nie pozostawiło...

Polecamy

16 października Rafał, mieszkaniec Kalna doznał poważnego wypadku samochodowego w wyniku, którego o mały włos nie straciłby życia. Teraz potrzebne są środki na rehabilitację....

Wszelkie prawa zastrzeżone. © Miejska Biblioteka Publiczna w Świdnicy, 2023

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close