Connect with us

Wyszukaj na portalu

20°C Świdnica

Kultura

Robert „Stanley” Staniszewski: mamy skłonności do powtarzania największych błędów, niestety, cyklicznie

foto: Anna Paździora

Bibliotekarz, wokalista punkowej kapeli, pasjonat antropologii kulturowej. Niedawno został wybrany na przewodniczącego Rady ds. Równego Traktowania. O książkach, pasjach, spotkaniach autorskich i bibliotece przyszłości rozmawiamy z Robertem „Stanleyem” Staniszewskim.

*Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?

Tych marzeń było wiele, ale tak najbardziej chyba jak każdy mały chłopiec – strażakiem, kosmonautą i żołnierzem. Później leśniczym, niestety, nic z tego nie wyszło.

Advertisement. Scroll to continue reading.

*Poprowadziłeś wiele spotkań autorskich z najróżniejszymi osobami, który wywiad zapadł Ci najbardziej w pamięć i dlaczego?

Z pewnością pani Joanna Bator, bardzo inteligentna, niesamowicie sympatyczna osoba. Michał Witkowski niezwykle oryginalny pisarz i aktor, autor kryminałów. Te dwa spotkania to nie tylko wywiady z nietuzinkowymi ludźmi, ale przede wszystkim kultura języka polskiego na najwyższym poziomie. Niesamowitym i bardzo komunikatywnym rozmówcą był również Mariusz Czubaj, antropolog kulturowy oraz autor powieści kryminalnych, spotkanie z nim to nietuzinkowa uczta językowa, na którą przyszło około 10 osób. Usiedliśmy w bardzo kameralnym gronie, w kółko jak przy ognisku, a atmosfera była niesamowita, może też dlatego, że Czubaj jest strasznym gawędziarzem.

Gdybyś mógł przeprowadzić wywiad z dowolnie wybraną osobą, kto by to był?

Andrzej Stasiuk. Moim zdaniem najlepszy, młody twórca prozy polskiej. Jeden z niewielu polskich pisarzy obok Olgi Tokarczuk, którzy są tłumaczeni prawie na wszystkie języki świata. W Niemczech Stasiuk jest wręcz ikoną literatury polskiej. Recenzje jego najnowszej powieści pt. „Przewóz” są bardzo pozytywne, tym bardziej, że przez około 15 lat nie napisał żadnej powieści. Bardzo mądry facet, założyciel i prowadzący wydawnictwo „Czarne”. Uważam, że Stasiuk jest niezwykle oryginalną postacią, z którą warto się spotkać i porozmawiać. Autor ten hołubi naszą słowiańską duszę i udowadnia, że bliżej jest nam mentalnie do wschodu i Azji niż zachodu, wiadomo, że jest to wynik wielu czynników m. in. skomplikowanej historii.

*Co jest dla Ciebie ważne w pracy bibliotekarza?

Kontakt z ludźmi. Gdybym nie kochał książek, literatury i wiedzy w jakiejkolwiek postaci, nie byłoby mnie w bibliotece, ponieważ nie sprawiałaby mi to przyjemności. Od nastu lat chodzę z uśmiechem na twarzy do pracy.

*Jaką rolę, według ciebie pełni dzisiaj biblioteka i jaka będzie w przyszłości?

W odniesieniu do roli współczesnej biblioteki odniosę się do słów czeskiego pisarza Bohumila Hrabala, który porównał karczmę do kościoła i domu kultury. Podobnie jest z dzisiejszą biblioteką, która jest wielowymiarowa, jest domem spotkań i ośrodkiem kultury, jest czymś więcej niż tylko miejscem udostępniania książek. Moja wizja biblioteki przyszłości to kawiarnie literackie, w których można usiąść sobie z książką i napić się dobrej kawy, porozmawiać o literaturze i wymienić się doświadczeniami. Formuła podobna do klubu książki, którego też jestem prowadzącym, ale atmosfera powinna być dużo swobodniejsza, tak jak np. w Anglii, gdzie ludzie spotykają się w pubach, aby porozmawiać o literaturze. Dwa razy w roku organizuję spotkania w kawiarni „Mieszczańskiej” w Świdnicy, takie półroczne podsumowanie sześciu czytelniczych miesięcy. Każdy z ogromną chęcią przychodzi wymienić się uwagami na temat książek.

*Dlaczego zgłosiłeś się do Rady ds. Równego Traktowania i jakie masz plany jako jej przewodniczący?

Ciężko jest w tej chwili mówić o konkretnych planach mojej działalności, ponieważ nie został jeszcze zatwierdzony regulamin działalności Rady. Zostanie on prawdopodobnie uchwalony na początku maja. Z samego założenia Rada ma być organem opiniotwórczym. Naszym zadaniem będzie opiniowanie uchwały Rady Miejskiej i orzekanie, czy są one zgodne z zasadą równości i pokrewnymi zasadami: prawami obywatelskimi, prawami człowieka. A dlaczego się zgłosiłem? Jestem osobą z niepełnosprawnością i niestety bardzo często spotykam się z dyskryminacją. Na szczęście nie są to jakieś drastyczne zdarzenia, ale nie jest to miłe. Odnoszę wrażenie, że w naszym polskim społeczeństwie zanikła empatia. Wystarczy wsiąść w godzinach porannych do autobusu komunikacji miejskiej w Świdnicy. W 90 przypadkach na sto nikt nie ustąpi miejsca osobie z niepełnosprawnością czy seniorowi. Smutny jest fakt, że starsza osoba kurczowo trzyma się poręczy, kiedy młodzież siedzi i sobie żartuje. Pewien duch w narodzie umiera. Wiem, że równość w społeczeństwie jest utopią, ale chcę, aby było jak najmniej przypadków łamania praw równości. Udzielam się w środowiskach lewicowych, które działają poza układem politycznym, nawet poza organizacjami pozarządowymi. Zazwyczaj są to po prostu spontaniczne ruchy, które sprzeciwiają się nierównościom, niesprawiedliwościom społecznym, które niestety często można zaobserwować. Przykładem są organizacje nieformalne, skupiające przede wszystkim ludzi młodych, którzy wracają do tradycji lat 80., do tzw. undergroundu i jawnie, twardo sprzeciwiają się nietolerancji i nierówności. Komuś udało się podzielić nasz naród na plemiona. Przeraża mnie reanimacja ruchów neonazistowskich w Polsce, np. pod przykrywkami ruchów religijnych i powrotów do wierzeń naszych słowiańskich przodków. Historia kołem się toczy i będzie się toczyć, ale najgorsze jest to, że mamy skłonności do powtarzania największych błędów, niestety, cyklicznie. Nie chciałbym popadać w czarnowidztwo. Sam fakt, że powstała Rada ds. Równego Traktowania jest światełkiem w tunelu, postanowiłem kolaborować z systemowymi rozwiązaniami, abym właśnie na tym polu mógł zrobić coś więcej.

*Miałeś też epizod z muzyką, jak to się zaczęło?

We wczesnych latach osiemdziesiątych, w wieku 17 lat byłem młodym buntownikiem, który założył punkowy duet, który przewrotnie nazywał się „Grzeczni chłopcy”. Wygraliśmy pierwszy Świdnicki Przegląd Muzyczny, który odbył się w 1983 roku. Następnie duet przekształcił się w kapelę Pornos Karbinos, do której dołączyli jeszcze dwaj muzycy – perkusista i basista. W 1993 roku działalność zespołu została zawieszona, a w 2011 kapela została wskrzeszona i wystąpiła z kilkoma koncertami.

*Jakie masz pasje?

Zdecydowanie zawsze i na pierwszym miejscu jest literatura. Trudno by mi było wybrać trzy ulubione książki, ale jeśli musiałbym to z pewnością stawiałbym na trylogię Tolkiena, „Złotą gałąź” Frazera, dzięki której zainteresowałem się antropologią kulturową i „Małego Księcia”. Kolejną moją pasją jest żeglarstwo.

*Czego można Ci życzyć?

Spokoju.

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Facebook

Przeczytaj również

Aktualności

Pies uciekł z budy, dlatego… przywiązała go łańcuchem do haka holowniczego i ciągnęła po jezdni w kierunku „domu”. Ten niewyobrażalny akt okrucieństwa miał miejsce...

Aktualności

Wszyscy trzymaliśmy kciuki do samego końca… Niestety po długiej i ciężkiej chorobie zmarła dziś Asia Malinowska. Miała zaledwie 31 lat. Jeszcze w październiku w...

Aktualności

Podszedł i kopnął go w twarz. Przez bandycki atak, młodego chłopca czeka teraz zabieg chirurgii plastycznej. Do bulwersującej sytuacji doszło 27 kwietnia na placu...

Aktualności

Od tej filigranowej dziewczyny zależy komfort cieplny w kilku tysiącach świdnickich mieszkań. Ania Kulej w sierpniu została mistrzem w Dziale Źródeł Ciepła w świdnickim...

Wszelkie prawa zastrzeżone. © Miejska Biblioteka Publiczna w Świdnicy, 2020

Rozmiar czcionki

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close