Nawet sto ton ryb mogło zginąć w katastrofie ekologicznej do jakiej doszło na pięciuset kilometrowym odcinku rzeki Odry. Dwa lata temu w świdnickim Zalewie Witoszówka zginęły chronione małże, a poziom wody w zbiorniku nadal nie wrócił do normy. Zarzuty w tej sprawie póki co usłyszała jedna osoba, ale śledztwo cały czas trwa.
Jaki związek ma katastrofa na Odrze do tej w Zalewie Witoszówka? W obu przypadkach nadzór prowadziły Wody Polskie, instytucja odpowiedzialna za gospodarkę wodną w Polsce. W 2020 roku bez żadnych konsultacji spółka spuściła wodę z zalewu, w wyniku czego wymarły tysiące chronionych prawem małż i ryby. Mieszkańcy na rozpaczliwy widok akwenu załamywali ręce, krok dalej poszła prezydent miasta, która złożyła doniesienie do prokuratury. Ta śledztwo wszczęła.

– Dysponujemy opiniami z zakresu hydrologii i ochrony środowiska, z którymi się zapoznaliśmy. Musimy przeprowadzić dalsze czynności dowodowe i uzyskać dalsze opinie uzupełniające. To od nich zależeć będzie nasze dalsze postępowanie i stawianie ewentualnych zarzutów –mówił w grudniu 2021 roku prokurator Marek Rusin.
Działania wszczęła także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która stwierdziła jednoznacznie, że Wody Polskie nie poczyniły starań, by np. zrzut wody przesunąć na okres zimowy. W czerwcu prokuratura postawiła zarzut jednej osobie, która oskarżona jest o spowodowanie zniszczenia w środowisku zwierząt i roślin znacznych rozmiarów. Śledztwo miało pierwotnie zakończyć się w sierpniu, ale zostało przedłużone do października.

***
Zalew do końca 2017 roku był administrowany przez Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych i przez ponad 40 lat nie przeprowadzano na nim gruntowych remontów. Jego obecny stan wymaga przeprowadzenia niezbędnych prac modernizacyjnych, co potwierdziła pięcioletnia kontrola okresowa zapory czołowej, wykonana przez Centrum Technicznej Kontroli Zapór Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego w 2020 roku. Taki sam nakaz nałożył również Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w obawie przed poważnym zagrożeniem awarii budowli. Z tego powodu w połowie 2020 roku Wody Polskie Zarząd Zlewni w Legnicy, w porozumieniu z Polskim Związkiem Wędkarskim, zleciły w trybie awaryjnym sukcesywne obniżenie lustra wody, do minimalnego poziomu bezpiecznego dla dalszego bytowania organizmów wodnych. Działanie było podyktowane względami bezpieczeństwa, ze względu na zły stan techniczny obiekt groził katastrofą budowlaną.
W przypadku rzeki Odry w czwartek 18 sierpnia minister klimatu Anna Moskwa podała, że w pobranych próbkach ujawniono złote algi wytwarzające toksyny, które dla człowieka nie są groźne, ale dla ryb i małż owszem. Wcześniej na taką przyczynę wskazywali m.in. naukowcy z Niemiec.
1°C Świdnica





























Pobierz ostatnie wydanie biuletynu Moja Świdnica
