W dniach od 5 do 11 stycznia świdniccy strażnicy miejscy interweniowali 150 razy. Najciekawsze z nich jak zawsze opisano w biuletynie.
Piątek, 5 stycznia – godz.1210 – dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące osoby leżącej na chodniku przy ulicy Miłego Dnia. Na miejscu funkcjonariusze zastali mężczyznę w wieku około 30 lat, w stanie upojenia alkoholowego bez kontaktu. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. W związku z zagrożeniem życia lub zdrowia, nietrzeźwy został przewieziony do szpitala „Latawiec”.
Poniedziałek, 8 stycznia – godz.1226 – dyżurny otrzymał zgłoszenie od operatora monitoringu wizyjnego dotyczące mężczyzny spożywającego alkohol na poczekalni dworca PKP Świdnica Miasto. Na miejscu patrol potwierdził zgłoszenie i ukarał mandatem karnym miłośnika alkoholu.
Poniedziałek, 8 stycznia – godz.1455 – dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące łabędzi przymarzniętych do tafli lodu na zalewie Witoszówka. W ciągu kilku dni do straży miejskiej wpłynęło kilkanaście tego typu zgłoszeń. Ustalono, że łabędzie nie są przymarznięte, są w dobrej kondycji i nie wymagają żadnej pomocy. Przypominamy, iż w żadnym przypadku nie wolno dokarmiać ptactwa chlebem, który może w skrajnych przypadkach doprowadzić nawet do śmierci ptaków.
Wtorek, 9 stycznia – godz.809 – dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące dużego zadymienia rejonu ulicy Wrocławskiej. Ustalono, że z komina lokalu gastronomicznego zlokalizowanego przy tej ulicy faktycznie wydobywały się kłęby dymu. Na miejsce zadysponowano patrol interwencyjny Straży Miejskiej w Świdnicy oraz wóz gaśniczy straży pożarnej. Ustalono, iż na skutek awarii kotła gazowego, obsługa lokalu usiłowała rozpalić kominek do czego włożono dużą ilość papieru. Sytuacja ta spowodowała prawdopodobnie zapalenie się osadów w kominie i potężne zadymienie okolicy. Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że nie ma już żadnego zagrożenia w przewodzie kominowym. Strażnicy dokonali kontroli paleniska i opału nie stwierdzając również żadnych nieprawidłowości.
Środa, 10 stycznia – godz.1852 – dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie od mieszkańca Świdnicy dotyczące zadymienia ulicy Wrocławskiej. Źródłem zadymienia miało być wiele kominów, z których wydobywał się czarny duszący dym. Straż Miejska w Świdnicy wraz z pracownikami Biura Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Świdnicy rozpoczęła kontrole prewencyjne na terenie całego miasta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami piece i kotły bezklasowe oraz 1 i 2 kategorii nie mogą być użytkowane po 30 czerwca tego roku. Używanie lub pozostawienie w gotowości do użycia takich źródeł ciepła może skutkować zastosowaniem kary w kwocie nawet do 5000 zł w przypadku skierowania sprawy do sądu (mandat karny do 500 zł).
Czwartek, 11 stycznia – godz.1542 – dyżurny otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące kilku osób przebywających na tafli lodu na zalewie Witoszówka. Na miejscu strażnicy zastali zarówno osoby nieletnie jak i dorosłe, które jeździły po zalewie na łyżwach. Z miłośnikami sportów zimowych przeprowadzono rozmowę zalecając korzystanie z lodowiska OSIR.
3°C Świdnica





























Pobierz ostatnie wydanie biuletynu Moja Świdnica
