Arena MuzycznaDarek MiziarskiDysonansświdnica

Dariusz Miziarski: chciałem dać dziewczynom możliwość spełnienia marzeń

Takiej płyty na świdnickim rynku muzycznym jeszcze nie było. Pięć niezwykłych młodych wokalistek prezentujących różne gatunki – liryczne i poetyckie, popowo/funkowe, czy neoklasyczne rodem Dark Wave. 1 grudnia ukaże się płyta „Dysonans”. Jej pomysłodawcą, koordynatorem i producentem jest świdnicki kompozytor Dariusz Miziarski, który zdradza nam, jak przebiegały prace nad tworzeniem albumu.

* Czym dokładnie jest Arena Muzyczna? Skąd pomysł na taki projekt?

– Arena Muzyczna to projekt muzyczny, który wymyśliłem w połowie 2018 roku. Ma on na celu promować zdolne osoby ze Świdnicy i okolic. Na ten pomysł wpadłem, gdy zacząłem przyglądać się coraz bardziej scenie lokalnej, a zwłaszcza wokalistkom/wokalistom. Czyli osobom, dla których głównym instrumentem jest głos. Lokalne zespoły żyją w nieco innej przestrzeni muzycznej i w większości są samowystarczalne pod kątem stworzenia utworu. Same są w stanie skomponować, zagrać utwór, napisać tekst, nagrać cały materiał, niektóre mają także własne sale prób bądź możliwość ich wynajęcia. Dlatego moją uwagę przykuły osoby, które mają świetne warunki wokalne, ale nie grają na żadnych instrumentach i nie mają możliwości wejścia za darmo do studia nagrań, by tam spełnić choć małą namiastkę swego muzycznego marzenia, nagrać swój autorski singiel. Chciałem to zmienić i dać im taką możliwość. Akurat jestem posiadaczem studia muzycznego w Świdnicy o dźwięcznej nazwie Howling Wolf. To tutaj powstała właśnie debiutancka płyta duetu muzycznego Berkanan, który zresztą współtworzę z Witkiem Kowaliszynem. Także było wolne studio, był czas i dużo chęci z mojej strony, by stworzyć materiał na tę płytę. Czego chcieć więcej?! No, może jeszcze zastrzyku finansowego.

* Ile osób brało udział w projekcie? W jaki sposób zostały do niego wytypowane?

– W projekcie wzięło udział 5 dziewczyn: Marta Kurzeja, Ewelina Jursza, Jula Kamińska, Agnieszka Subocz oraz Konstancja Kowalska, którą zresztą zaprosiliśmy do współpracy muzycznej w naszym zespole BERKANAN. W pierwszej kolejności skupiłem się nad osobami, które mogłem usłyszeć na różnych festiwalach piosenek, m.in. na przeglądzie piosenki literackiej PAPALI w 2019 roku, gdzie byłem sponsorem nagrody dodatkowej w postaci sesji nagraniowej w studio. Szybko zidentyfikowałem te osoby, które wpadły mi najbardziej w ucho i zaproponowałem im współpracę, przedstawiając wcześniej koncept projektu Areny Muzycznej. Reakcje były różne, od zdziwienia poprzez euforię. I tak docelowo na płycie miało być 10 piosenek, wyśpiewanych przez 5 osób. Dwie dziewczyny zrezygnowały z tego projektu z niewyjaśnionych przyczyn, po prostu zamilkły… i tyle. Trochę się zdziwiłem, bo przecież nie chciałem od żadnej z nich ani złotówki za produkcję utworu… ale nie wnikałem. Odpuściłem. Finalnie na płycie znalazło się 10 utworów, 9 piosenek, 1 utwór instrumentalny.

* Jak wyglądały prace z dziewczynami? Kto wybierał utwory? Czy do wszystkich utworów sam komponowałeś muzykę?

– Różnie. Czasem szło bardzo szybko, sprawnie, a czasem mozolnie, pomału, skrupulatnie, ale zawsze do przodu. Niektóre z dziewczyn potrzebowały pomocy przy linii melodycznej, podpowiedzi, jak mają to wyśpiewać itp. Ale i są takie na tej płycie, które doskonale wiedziały, czego oczekiwać od siebie i ode mnie i to było bardzo interesujące także dla mnie. Bardzo lubię współpracować pod różnymi kątami i chętnie każdą sugestię przemyślę, bo może właśnie ona jest lepsza, ciekawsza od mojej. Uważam, że właśnie na tym polega fajna współpraca, na słuchaniu się wzajemnie. Przecież i mi i osobie obok zależy na świetnym finalnym efekcie. Pod kątem technicznym wyglądało to pokrótce w ten sposób, że najpierw spotykałem się z daną wokalistką w studio i po prostu rozmawialiśmy sobie przy kawie o muzyce, w jakim się widzi repertuarze, czego słucha na co dzień itp. Potem tworzyłem szkic utworu, przeważnie jedną zwrotkę, refren i jakiś most, przygrywkę. Taki zarys kawałka wysyłałem do danej dziewczyny. Gdy było wszystko w porządku i miałem akcept, wówczas zabierałem się za finalną aranżację utworu, a następnie wysyłałem ponownie do danej osoby. Dla każdej z dziewczyn należało napisać autorski tekst piosenki i wymyśleć jakiś zarys linii melodycznej. Po upływie miesiąca, czasem dłużej, spotykaliśmy się w studio na sesji nagraniowej. Nagrywaliśmy wokale, chórki, drugie głosy itp. Poprawialiśmy zawsze coś na gorąco. Następnie robiłem mix utworu, a po akceptacji szło to do masteringu na gotowo. Skomponowałem muzykę do ośmiu utworów, do dwóch napisałem tekst. Dwa utwory są napisane i zagrane na pianinie przez Martę, zrobiłem tutaj aranż i dodałem pewne partie smyczków.

* W jakim stylu są te utwory utrzymane? Jaka to jest muzyka?

– Piosenki są bardzo zróżnicowane stylistycznie, stąd się wzięła właśnie nazwa płyty – „Dysonans”, od lirycznych, poetyckich, metaforycznych utworów Marty, poprzez popowo/funkowe luźne piosenki Julii, Eweliny czy Agnieszki, skończywszy na stylistyce awangardowej, neoklasycznej formie rodem Dark Wave w wykonaniu Konstancji. Nie narzucałem żadnej z nich stylistyki, zależało mi bardzo na tym, aby dać każdej z nich dowolność wyboru stylistyki każdego utworu. Dlatego właśnie uważam, iż ta płyta jest tak bardzo interesująca.

* Podsumowaniem projektu będzie płyta. Kiedy ona się ukaże?  Gdzie będzie można ją nabyć? 

– To podsumowanie prawie rocznej pracy, sesji nagraniowych, mixów i poprawek. Płyta ukaże się oficjalnie 1 grudnia 2020r. i będzie dostępna w limitowanym nakładzie za darmo, dlatego kto pierwszy ten lepszy! Pozostałą część nakładu będzie można zakupić w wybranych placówkach na ternie miasta. Z pewnością powstanie także jakiś konkurs na naszym profilu na facebooku (@ArenaMuzyczna), dlatego zachęcam do jego polubienia i śledzenia. Ponadto będzie także dostępna w Miejskiej Bibliotece Publicznej, oczywiście, gdy placówka zostanie otwarta. Wiem też, że Wasza gazeta planuje jakiś konkurs, gdzie nagrodami będzie płyta „Dysonans”. Więcej szczegółów udostępnię na profilu na facebooku w grudniu. Miejmy nadzieję, że sytuacja placówek kulturalnych do tego czasu się zmieni.

* Pandemia pokrzyżowała plany wszystkim, ale może planujecie jeszcze jakieś działania promocyjne?

– Plany były i są, jednak sytuacja jaka jest dzisiaj, każdy wie. Planowaliśmy mini koncert wszystkich osób biorących udział w tym projekcie muzycznym. Niestety, obawiam się, że nic z tego nie będzie, a już na pewno nie przed wydaniem płyty. Może sytuacja ulegnie zmianie na początku roku 2021, czas pokaże. Ciężko coś teraz planować i tak jestem szczęśliwy, że płyta powstała w tym roku i wyjdzie zgodnie z ustaleniami.

* Czy ten projekt jest przedsięwzięciem jednorazowym? Czy planujesz kontynuację, kolejną „edycję” z innymi osobami?

– Osobiście mam cichą nadzieję, że nie będzie to jednorazowe przedsięwzięcie. Chciałbym kontynuować ten projekt i wspierać, pomagać, promować kolejne zdolne muzycznie osoby. To może pomóc im w jakimś stopniu w dalszej drodze muzycznej i rozwojowi. Jednakże nie zależy to tylko ode mnie. Projekt Arena Muzyczna został zgłoszony do Urzędu Miejskiego pod koniec 2018 roku, został pozytywnie przyjęty i rozpatrzony. Dostałem już, kolejny raz zresztą, duży kredyt zaufania, zwłaszcza od prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej, która zawsze wspiera podobne projekty, przedsięwzięcia kulturalne. Także plany i chęci zawsze są po mojej stronie, co do reszty, czas pokaże.

Leave a Reply

Zobacz również