koronawirusświdnicaWielkanoc

Czy grozi nam mandat za wyjazd do rodziny na Wielkanoc?

Tegoroczna Wielkanoc będzie wyglądać inaczej niż w latach ubiegłych. Zdecydowana większość z nas spędzi święta wśród domowników i zrezygnuje z wyjazdów do rodziny. Co jeśli jednak ktoś z nas zdecyduje się na podróż do innego miasta aby spotkać się z najbliższymi? Jakie czekają nas konsekwencje jeśli zostaniemy zatrzymani przez policję? Odpowiedzi na te pytania udzieliła nam adwokat Monika Radomska z Kancelarii Adwokackiej w Świdnicy.

Czy wobec obecnie panującej pandemii, zwykły ‘Kowalski’ ma prawo wybrać się na święta do swojej rodziny, która mieszka w innym mieście?

Zasady przemieszczania się podczas epidemii reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. W rozdziale 2 „Ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie”, w §5 czytamy, że w okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 §11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

3) wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;

4) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Zgodnie natomiast z zaleceniami instytucji państwowych, w przypadku podróżowania środkami transportu prywatnego, w samochodzie powinny znajdować się maksymalnie dwie osoby (chyba, że podróżuje rodzina) oraz środki dezynfekujące. Policja podczas rutynowej kontroli może zapytać nas o powód przemieszczania się i ewentualnie nałożyć mandat, jeśli ten powód nie będzie jasny i dopuszczalny przez prawo. Podkreślenia wymaga, iż to właśnie ocena naruszenia prawa pozostawać będzie w gestii kontrolujących nas policjantów. Przyjęta regulacja budzi uzasadnione wątpliwości co do możliwości jej faktycznego i skutecznego funkcjonowania. Rozporządzenie Rady Ministrów z  dnia 31 marca 2020 roku o zakazie przemieszczania się zostało w dużej mierze oparte na przepisach ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta daje możliwość nakazania obywatelom określonego sposobu przemieszczania. Nie pozwala jednak zakazać przemieszczania się po terytorium kraju w ogóle. Nie kwestionując wprowadzanych zakazów z punktu widzenia zwalczania epidemii koronawirusa SARS-Cov-2 wywołującego chorobę COVID-19, to środki prawne podejmowane przez Państwo muszą mieścić się w granicach prawa, co w tym konkretnym przypadku rodzi szereg wątpliwości. Co zatem, jeżeli w czasie podróży otrzymamy mandat? Jeżeli będziemy uważać, że grzywna jest niezasadna nie przyjmujmy mandatu. W takiej sytuacji o ewentualnej grzywnie i jej wysokości zdecyduje w dalszej kolejności sąd. Przyjmując natomiast mandat, pozbawiamy się w praktyce skutecznej możliwości podważenia zasadności nałożonej kary w przyszłości. Do 11 kwietnia musimy zatem liczyć się z tym że w razie kontroli prowadzonych na drogach przez policję, możemy zostać ukarani mandatem w wysokości 500 zł. Należy również pamiętać że oprócz rozporządzenia jest jeszcze ustawa z 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Na jej podstawie również można zostać ukaranym, z tą jednak różnicą że za złamanie zakazu lub restrykcji związanych z przemieszczaniem się grozi kara pieniężna w wysokości od 5000 do 30000 zł.

Czy rozporządzenie z 31 marca jest sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej?

W kontekście powyższych rozważań, pojawia się pytanie czy zapisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 roku o ograniczeniach poruszania się naruszają Konstytucję RP. Zdaniem przeważającej opinii prawników, generalny zakaz przemieszczania się odnajdujący swój wyraz w §5 rozporządzenia jest niezgodny z art. 52 ust. 1 i 3 Konstytucji przez to, że wyłącza wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie na podstawie ustawy, lecz na podstawie rozporządzenia nie mającego w tym zakresie żadnego umocowania w ustawie. Wątpliwości budzi również zapis odnoszący się do czasowego ograniczenia w sprawowaniu kultu religijnego w miejscach publicznych. Wszelkie bowiem ograniczenia wolności uzewnętrzniania religii nie mogą mieć formy zakazu. Stanowi to ograniczenie istoty wolności z art. 53 Konstytucji. Należy zaakcentować, że wolność religii została wymieniona w art. 233 Konstytucji jako jedna z wolności, które nie mogą podlegać ograniczeniom w stanach nadzwyczajnych.

Adwokat Monika Radomska
Kancelaria Adwokacka w Świdnicy

Dodaj komentarz

Zobacz również