ostroviapiłka ręcznaśkpr świdnica

Z podniesioną głową i z wielkim żalem

Bramka z rzutu karnego już po końcowej syrenie zadecydowała o minimalnej wyjazdowej porażce 29:30 ŚKPR-u Świdnica z Ostrovią. Szare Wilki kolejny raz w tym sezonie zagrały bardzo dobry mecz w delegacji i kolejny raz nie miały szczęścia do arbitrów, którzy w końcówce spotkania podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji.

Podopieczni Grzegorza Garbacza godnie żegnają się z zapleczem PGNiG Superligi. Do Ostrowa pojechali osłabieni brakiem wciąż odpoczywającego za czerwoną kartkę Konrada CegłowskiegoWojciecha Jabłońskiego i Karola Kozaka, a mimo to potrafili postawić się mocnemu przeciwnikowi.

Na początku drugiej połowy świdniczanie przegrywali już 15:19, ale nie zraziło ich od dalszej walki. Po skutecznych akcjach kończonych przez skrzydłowych mozolnie odrabiali straty i w 48. minucie po trafieniu Adama Chmiela doprowadzili do stanu 24:24. W 58. minucie Mateusz Wychowaniec rzucił na 28:26 i wydawało się, że zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Niestety, w dramatycznej końcówce młody zespół ŚKPR-u nie miał szczęścia do decyzji arbitrów. Między innymi otrzymał trzy kary – w tym dwie czerwone kartki i kończył mecz czwórką graczy w polu, przy sześciu rywalach. Czary goryczy dopełnił rzut karny dla gospodarzy. Damian Olichwer nie zdołał obronić rzutu Patryka Marciniaka i Ostrovia mogła fetować wygraną. – Spadamy z I ligi, ale czujemy wielki, żal, że przegraliśmy w takich okolicznościach. Zawodnicy zostawili na boisku mnóstwo zdrowia i zasłużyli przynajmniej na jeden punkt – mówił po meczu Arkadij Makowiejew, wiceprezes ŚKPR-u.

Ostatni mecz w tym sezonie ŚKPR rozegra już w czwartek, 18 kwietnia. O 19.00 w hali Zawiszów podejmie Real Astromal Leszno.

Ostrovia – ŚKPR Świdnica 30:29 (17:14)

ŚKPR: Olichwer, Wiszniowski – Wychowaniec 10, Chmiel 9, Starosta 3, Borowski 2, Makowiejew 2, Zaremba 2, Żubrowski 1, Redko, Daszczenko, Etel
Karne: Ostrovia 9/7, ŚKPR 7/5
Kary: Ostrovia 8 minut, ŚKPR 14 minut

ŚKPR Świdnica

Zobacz również