ostroviapiłka ręcznaśkpr

Im dalej w las tym ciemniej… [foto/wideo]

Po kilku niezłych występach piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica podreperowali swoje morale i z nadziejami przystępowali do starcia z mocnym zespołem Ostrovii. Niestety, tym razem nie udało się sprawić niespodzianki. Świdniczanie po słabszej grze wyraźnie ulegli 19:28.

W sobotni wieczór szwankowała przede wszystkim skuteczność. Do tego słabszy dzień mieli gracze, którzy zwykle ciągnęli grę zespołu. W bramkę rywali nie mógł się wstrzelić ani Władysław Makowiejew, ani Konrad Cegłowski. Swojego dnia nie mieli też bramkarze. Trener Grzegorz Garbacz ma ograniczone pole manewru. Szukał rozwiązań, rotował składem, ale młodsi zawodnicy nie potrafili odnaleźć się w takiej sytuacji i mimo że nie można im było odmówić ambicji, to brakowało argumentów…

Szare Wilki toczyły wyrównany bój mniej więcej do 25 minut. W ostatnich fragmentach pierwszej części goście wrzucili drugi bieg. Klasą sam dla siebie był doświadczony kołowy Ostrovii Adrian Wojkowski, który zdobył dla swojej drużyny aż trzynaście bramek. Do przerwy goście prowadzili już 16:9.

Na drugą połowę ŚKPR wyszedł z nowymi nadziejami, ale już po kilku minutach stało się jasne, że trudno będzie o skuteczną pogoń. Gra gol za gol była na rękę rywalom. Ostrovia kontrolowała wydarzenia na parkiecie i ostatecznie zwyciężyła 28:19.

ŚKPR: Olichwer, Jabłoński – Wychowaniec 7, Daszczenko 4, Zaremba 3, Borowski 2, Redko 1, Cegłowski 1, Pęczar 1, Żubrowski, Starosta, K. Stadnik, Makowiejew, Etel. Pierzak

Kary: ŚKPR 6 minut, Ostrovia 4 minuty
Karne: ŚKPR 4/3, Ostrovia 5/5

foto: Daniel Gębala

Zobacz również